Sesja ślubna na wydmach

Od początku czułem, że sesja ślubna na wydmach w Łebie jest nie lada wyzwaniem i wymaga sporej determinacji oraz odwagi ze strony młodych ludzi, którzy wymarzyli sobie zdjęcia ślubne na ogromnej górze piachu. 😉 Wiedziałem, że to miejsce powinienem zaproponować parze, która podobnie do mnie jest trochę szalona, chociaż w moim przypadku słowo „trochę” jest nieadekwatne do stanu rzeczywistego, oraz potrafi poświęcić parę butów dla kilku zdjęć. We wrześniu ubiegłego roku, nadarzyła się sposobność by pojechać z jedną z „moich Par” do Łeby i wdrapać się na Wydmę Łącką.

Jeśli śledzicie mojego bloga z pewnością pamiętacie sesję narzeczeńską Marty i Roberta, z którymi wybrałem się na Wyspę Sobieszewską. Spacerując tam po lesie i po plaży mieliśmy okazję trochę pogadać i trochę lepiej się poznać. Muszę przyznać, że czas spędzony z Martą i Robertem upłynął mi tak szybko, że gdy wracałem do domu zastanawiałem się, czy udało mi się zrobić wystarczająco dużo różnych i co ważniejsze ciekawych ujęć. Gdy zdjęcia znalazły się już na dysku komputera i wziąłem się za ich selekcję, doszedłem do wniosku, że 30 fotografii to absolutne minimum, które muszę im przesłać. Warto tu wspomnieć, że przed sesją umówiliśmy się na 12 ujęć. 🙂 Po tej sesji narzeczeńskiej doskonale wiedziałem, że ta zwariowana para, strzelająca pomysłami jak z karabinu, będzie chciała zrobić swoje plenerowe zdjęcia ślubne w trochę innej niż trójmiejskiej scenerii. Sesja ślubna na wydmach była moją „propozycją nie do odrzucenia”.

sesja ślubna na wydmach w Łebie

sesja ślubna na wydmach

panna młoda na wydmach w Łebie

sesja młodej pary na wydmach sesja plenerowa w Słowińskim Parku Narodowym plener ślubny na wydmach

Nasza sesja zdjęciowa rozpoczęła się od miłego akcentu. Kupując bilet wstępu do Słowińskiego Parku Narodowego, sympatyczna Pani z obsługi poinformowała nas, że Młode Pary nie musza płacić za wejściówki. Promocja ta oczywiście nie obejmuje fotografów. Moja propozycja, że również chętnie założę białą suknię nie spotkała się z uznaniem, więc 6zł powędrowało do kasetki sympatycznej Pani z obsługi. 🙂 Robert, który był sponsorem naszej wyprawy kupił także bilety na przejazd melexem na wydmę, aby zaoszczędzić nam 5km przechadzki. Jak dotąd wszystko szło jak po sznurku, do czasu gdy dojechaliśmy pod wydmę. Tam dowiedzieliśmy się, że poza sezonem wakacyjnym kursy melexów są ograniczone. Ostatni busik odjeżdża o 17:30, więc chcąc na niego zdążyć musielibyśmy wyrobić się ze zdjęciami w około 2 godziny. Z Martą wiedzieliśmy, że jest to niemożliwe i zbytnio nie przejęliśmy się wizją pieszego powrotu na parking samochodowy. Tylko Robert był lekko niepocieszony, gdyż nieopatrznie kupił bilety powrotne. 😬

Nie zrażeni drobnym finansowym niepowodzeniem, dziarskim krokiem zaczęliśmy wdrapywać się na 30m wydmę. Młodej Parze sprawy nie ułatwiała dopasowana suknia ślubna oraz garnitur ale sesja ślubna na wydmach oraz wspaniałe widoki były tego warte. Na szczycie Wydmy Łąckiej znajduje się martwy las, którego suche pnie wystają z morza piasku. Na północ rozpościera się widok na Bałtyk, od południa zaś wydma otacza Jezioro Łebsko. Na brak kadrów nie można tam narzekać. 🙂 Dobrze, że byliśmy tam poza sezonem, ilość turystów była dużo mniejsza niż w wakacje, dodatkowo większość odwiedzających długość wizyty w parku uzależniła od godziny odjazdów ostatnich melexów. Wydma była nasza. Gdy już się nią nacieszyliśmy robiąc sporą ilość ujęć, zeszliśmy na plażę by złapać ostatnie promienie zachodzącego słońca. Podobnie jak podczas sesji narzeczeńskiej musiało nastąpić zagięcie czasoprzestrzeni i ponad 4 godzinna sesja ślubna na wydmach minęła nam w oka mgnieniu. Zmęczeni i z obolałymi łydkami zeszliśmy z wydmy gdy było już całkiem ciemno. Założyliśmy buty i z poczuciem dobrze wykonanej pracy ruszyliśmy przez las na parking, gdzie czekały nasze samochody.  SESJA ŚLUBNA NA WYDMACH W ŁEBIE

zdjęcia ślubne na wydmach

PS. Gdy doszliśmy na parking była godzina 21. Nasze samochody były ostatnimi pojazdami a szlaban do wyjazdu był otwarty. Karma wróciła a kasa się zgadzała bowiem nie było już komu zapłacić za postój.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*